Chcemy niewątpliwie ładnie wyglądać. Chcemy mieć zgrabną sylwetkę, piękne włosy czy zdrową cerę. Wielu myśli o tym, niektórzy zaś podejmują konkretne działania: chodzą do fitness klubów, do kosmetyczki, do solariów, na siłownie, stosują we własnym zakresie różne metody mające na celu poprawę wyglądu, sprawności i samopoczucia.
Być może Ty również to robisz. I doskonale, ale czy masz pewność, że wszystkie te usiłowania spełnią w 100% swój cel? Czy mamy pewność, że robimy to dobrze? Czy sensownie wydajemy pieniądze kupując drogie kosmetyki, korzystając z zabiegów upiększających? Czy doskonałe nawet kosmetyczki są w stanie spełnić do końca nasze oczekiwania?
Przyjrzymy się temu bliżej.
Na początku ważne stwierdzenie - nie można w człowieku oddzielać ciała od ducha. Soma (ciało) i psyche (duch) są nierozerwalnie ze sobą związane. Dlatego każdy organizm należy traktować holistycznie.
Przypomnijmy – nie ma chorób, jest tylko źle funkcjonujący organizm. Każde zachwianie równowagi w organizmie odciska się piętnem – złym samopoczuciem, chorobą, stanami rozdrażnień itp. Częste takie stany szybko zaczynają się uwidaczniać na zewnątrz. Organizm jest jak lustro: stan harmonii wewnętrznej organizmu (lub dysharmonii) odbija się na zewnątrz w postaci urody (lub braków w niej występujących).
Wiemy już doskonale, jakie czynniki wpływają na funkcjonowanie organizmu. Przypomnijmy je:
- zdrowa żywność
- duża ilość ruchu
- czyste środowisko
- naturalny rytm życia z fazami odpoczynku (spokoju).
Rozpatrzmy kilka krytycznych punktów dotyczących tych czynników.
Zdrowa żywność.
Mamy świadomość, że nasz organizm powinien dziennie otrzymywać ok. 70 składników pokarmowych i 20 soli mineralnych. Mamy również świadomość, że nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb organizmu jedząc to, co zazwyczaj jemy. I jest to niezależne od stanu naszego portfela.
Z jednej więc strony są wielkie niedobory niezbędnych, niezwykle ważnych składników, a z drugiej – obecność w dzisiejszym pożywieniu wielu konserwantów, barwników, spulchniaczy, polepszaczy, toksyn, hormonów, antybiotyków, pestycydów, metali ciężkich itp.
Jak bardzo negatywnie działa więc to na urodę? Czy przemiana materii w organizmie przebiega prawidłowo? Każdy chyba zgodzi się z pewnością, że dla zdrowia, a więc i urody ważne jest, by oczyścić organizm, dożywić go, uzupełnić braki witamin, miko- i makroelementów, słowem: doprowadzić go do równowagi.
Duża ilość ruchu.
Czy mamy dostateczną ilość ruchu? Czy nasz organizm jest dobrze dotleniony i ukrwiony, a więc czy zapewnione jest doskonałe zaopatrzenie w składniki odżywcze i tlen tkanek ciała tzw. peryferyjnych – tj. skóry, włosów, paznokci? Przecież to je najtrudniej zaopatrzyć we wszystko, co jest im potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Zdajemy przecież doskonale sprawę z tego, że wszelkie braki błyskawicznie odbijają się na ich wyglądzie.
Czyste środowisko
Czyste środowisko to m.in. powietrze, woda, światło, promieniowanie kosmiczne, pole elektromagnetyczne.
Żyjemy dzisiaj w straszliwie zanieczyszczonym środowisku. W latach 1998-1999 wyprodukowano na przykład tyle wszelkich „cywilizacyjnych” śmieci, ile w latach 1990–1995. Obecność w atmosferze związków chemicznych w dymach, cząstek radioaktywnych po wybuchach atomowych nie wpływa pozytywnie na nasze organizmy, a więc i ich urodę.
Dziury ozonowe przyczyniają się do nasilenia zabójczego działania promieniowania kosmicznego ( w tym nadfioletu).Upośledzenie światła słonecznego jako skutku działania czynników wymienionych wyżej odbija się negatywnie szczególnie na wyglądzie skóry.
Zakłócenia naturalnego pola elektromagnetycznego Ziemi i smog elektromagnetyczny zakłócają naturalne, życiodajne biopole organizmu.
Naturalny rytm życia z fazami odpoczynku (spokoju)
Czy kładziemy się codziennie spać o godz. 21-22? Czy śpimy 8-10 godzin dziennie? Czy możemy powiedzieć, że mamy niewiele stresów? Jak tryb naszego życia wpływa na zdrowie i urodę?
Wnioski nasuwają się same.
ZAPEWNISZ SOBIE URODĘ ZEWNĘTRZNĄ
DBAJĄC PRZEDE WSZYSTKIM O URODĘ WEWNĘTRZNĄ
Z pewnością staramy się dbać o nasz wygląd, to zrozumiałe. Wielu z nas stosuje doskonałe kosmetyki. Mogą one zawierać specyfiki, które są naturalnymi składnikami naszej własnej ochrony przed utleniaczami, jak np. witaminy A, C, E czy koenzym Q10. Kremy i kosmetyki na bazie tłuszczów utleniają się z czasem, dlatego dodatki w postaci antyoksydantów zapewniają im ochronę przed zepsuciem.
Niestety, ich zastosowanie w kosmetyce jest utrudnione. Przeszkodą jest słaba przenikalność przez skórę stanowiącą barierę zwłaszcza dla substancji rozpuszczalnych w wodzie.
W dodatku powierzchnia skóry może też być miejscem powstawania wysoce niebezpiecznych, reaktywnych nadtlenków, pochodzących m.in. z aktywacji zanieczyszczeń chemicznych obecnych w wodzie i powietrzu (np. wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych WWA) pod wpływem promieniowania ultrafioletowego (UV).
Znacznie łatwiej, szybciej i w znacznie większym stopniu skóra, włosy i paznokcie otrzymają wszelkie najlepsze składniki pokarmowe i antyoksydanty od wewnątrz w postaci odpowiednich naturalnych suplementów żywnościowych. Wpływ na doskonały wygląd ma również czysta woda, która po prostu dba o rozpuszczanie i wypłukiwanie wszelkich złogów, oczyszcza organizm od wewnątz i polepsza warunki przyswajania najlepszych składników odżywczych niezbędnych komórkom.
Mamy więc przede wszystkim doprowadzić do prawidłowego działania organizm i zabezpieczyć go od szkodliwych czynników zewnętrznych. W jaki sposób? Doskonale znamy już ten sposób - zadbajmy o wnętrze naszych "kosmicznych skafandrów" :)).
URODA ZEWNĘTRZNA JEST LUSTRZANYM ODBICIEM
STANU WEWNĘTRZNEGO ORGANIZMU.
http://www.eioba.pl/ autor: Januszgwiazda7
poniedziałek, 15 grudnia 2008
poniedziałek, 8 grudnia 2008
Święta w wersji light

Czas świąteczny jest szczególny. Wspólne kolędowanie i rozmowy z rodziną i… nieodłączny element spotkań – stół suto zastawiony pysznościami. Czy da się połączyć biesiadowanie z zachowaniem umiaru i brakiem poczucia winy, że zjedliśmy zza dużo? Oczywiście, wystarczy tylko odpowiednio zaplanować święta i zachować zdrowy rozsadek w ilości spożywanych potraw. Poniżej praktyczne porady, jak w łatwy sposób zapobiec przytyciu w święta, bez wielkich wyrzeczeń, tłumaczeń i żalu.
- Jeszcze przed rozpoczęciem jedzenia, gdy zasiądziesz do stołu, zobacz co się na nim znajduje i zastanów się, czego chcesz skosztować. Możesz spróbować wszystkiego, ale w małych ilościach. Z odrobiną silnej woli na pewno uda Ci się nie zjeść za dużo. Myśl pozytywnie i uwierz we własne możliwości!
- Siadając do stołu świątecznego najlepiej nałóż sobie na talerz od razu wszystko co planujesz zjeść. Będziesz miał wtedy większa kontrolę nad ilością spożytego pokarmu.
- Wybieraj te potrawy które mają najmniej tłuszczu i kalorii. Zacznij od takich potraw jak barszcz, kapusta z grzybami, chude ryby. Pamiętaj, że zwykle bardziej kaloryczne są potrawy smażone, w panierce z sosami, niż te gotowane, duszone czy przygotowane na bazie warzyw.
dopiero po jakimś czasie spróbuj potraw bardziej kalorycznych – pierogów, smażonej ryby, śledzia, kutii, ciast…ale pamiętaj masz tylko skosztować tych potraw!
- Zrezygnuj ze zbędnych dodatków, nie jedz chleba, ziemniaków. Nie należą do oryginalnych świątecznych produktów, a nie jedząc ich zaoszczędzisz sporo kalorii.
- Jeśli to możliwe, jedz na małym talerzu. Dzięki temu łatwiej Ci będzie zjeść mniejsze porcje. Jedzenia wydaje się wtedy więcej…
- Pij dużo! Dobrym rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju herbatki- zielona, czerwona, owocowe, ziołowe. Przed jedzeniem wypij 1-2 szklanki wody np. z odrobiną soku z cytryny – wypełni żołądek i pozwoli zjeść mniej.
- Wspólne biesiadowanie to znakomita okazja do ciekawych dyskusji. Nie zapominaj o tym. Jeśli skupisz się na rozmowie – zjesz mniej. Wspominaj z rodziną śmieszne historie – podczas śmiania się spalasz więcej kalorii i ćwiczysz mięsnie brzucha.
- Po wspólnym posiłku idź na spacer. Postaraj się zachęcić do tego również całą swoją rodzinę. Po spacerze na świeżym powietrzu będziesz czuł się znacznie lżej.
- Rano po Wigilii spróbuj zrobić krótką gimnastykę, poćwicz mięsnie brzucha – takie ćwiczenia rozruszają jelita i pobudzą je do pracy.
JAK ODCHUDZIĆ ŚWIĄTECZNE POTRAWY?
BARSZCZ Z USZKAMI
Sam barszcz ma mało kalorii. Zwróć jednak uwagę na uszka. Nie nakładaj ich zbyt dużo do swojej miski – zwróć uwagę na proporcje:
Barszcz z uszkami: szklanka barszczu czerwonego (250g) + 10 uszek (150g) – 200 kcal
Barszcz z uszkami:1,5 szklanki barszczu czerwonego (370g) + 5 uszek (75g) – 150 kcal
Oszczędzasz 50 kcal!
ZUPA GRZYBOWA
Zaoszczędzisz trochę kalorii, jeżeli do zupy nie dodasz śmietany:
Porcja zupy grzybowej zabielanej śmietaną (300g) – 140 kcal
Porcja zupy grzybowej niezabielanej (300g)-90 kcal
Oszczędzasz 50 kcal!
RYBY
Wybierz odpowiedni rodzaj. Zjedz tylko trochę tłustego karpia, a resztę porcji wymień na chudsze gatunki ryb: mintaja, morszczuka, pangę. Rybę lepiej dobrze doprawić i upiec w piekarniku niż smażyć na tłuszczu.
Porcja soli smażonej na głębokim oleju w panierce (150g) – 320 kcal
Porcja soli pieczonej w piekarniku(150g) – 120 kcal
Oszczędzasz 200 kcal!
ŚLEDZIE
Śledź jest rybą dość tłustą. Zamiast przygotować go z dodatkiem majonezu czy oleju, dodaj tylko cebulki i ogórka kiszonego. Możesz ewentualnie skropić oliwa z oliwek.
Filet ze śledzia w majonezie (90g) – 290kcal
Filet ze śledzia z dodatkiem cebulki i ogórka – 160 kcal
Oszczędzasz 130 kcal!
- Jeszcze przed rozpoczęciem jedzenia, gdy zasiądziesz do stołu, zobacz co się na nim znajduje i zastanów się, czego chcesz skosztować. Możesz spróbować wszystkiego, ale w małych ilościach. Z odrobiną silnej woli na pewno uda Ci się nie zjeść za dużo. Myśl pozytywnie i uwierz we własne możliwości!
- Siadając do stołu świątecznego najlepiej nałóż sobie na talerz od razu wszystko co planujesz zjeść. Będziesz miał wtedy większa kontrolę nad ilością spożytego pokarmu.
- Wybieraj te potrawy które mają najmniej tłuszczu i kalorii. Zacznij od takich potraw jak barszcz, kapusta z grzybami, chude ryby. Pamiętaj, że zwykle bardziej kaloryczne są potrawy smażone, w panierce z sosami, niż te gotowane, duszone czy przygotowane na bazie warzyw.
dopiero po jakimś czasie spróbuj potraw bardziej kalorycznych – pierogów, smażonej ryby, śledzia, kutii, ciast…ale pamiętaj masz tylko skosztować tych potraw!
- Zrezygnuj ze zbędnych dodatków, nie jedz chleba, ziemniaków. Nie należą do oryginalnych świątecznych produktów, a nie jedząc ich zaoszczędzisz sporo kalorii.
- Jeśli to możliwe, jedz na małym talerzu. Dzięki temu łatwiej Ci będzie zjeść mniejsze porcje. Jedzenia wydaje się wtedy więcej…
- Pij dużo! Dobrym rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju herbatki- zielona, czerwona, owocowe, ziołowe. Przed jedzeniem wypij 1-2 szklanki wody np. z odrobiną soku z cytryny – wypełni żołądek i pozwoli zjeść mniej.
- Wspólne biesiadowanie to znakomita okazja do ciekawych dyskusji. Nie zapominaj o tym. Jeśli skupisz się na rozmowie – zjesz mniej. Wspominaj z rodziną śmieszne historie – podczas śmiania się spalasz więcej kalorii i ćwiczysz mięsnie brzucha.
- Po wspólnym posiłku idź na spacer. Postaraj się zachęcić do tego również całą swoją rodzinę. Po spacerze na świeżym powietrzu będziesz czuł się znacznie lżej.
- Rano po Wigilii spróbuj zrobić krótką gimnastykę, poćwicz mięsnie brzucha – takie ćwiczenia rozruszają jelita i pobudzą je do pracy.
JAK ODCHUDZIĆ ŚWIĄTECZNE POTRAWY?
BARSZCZ Z USZKAMI
Sam barszcz ma mało kalorii. Zwróć jednak uwagę na uszka. Nie nakładaj ich zbyt dużo do swojej miski – zwróć uwagę na proporcje:
Barszcz z uszkami: szklanka barszczu czerwonego (250g) + 10 uszek (150g) – 200 kcal
Barszcz z uszkami:1,5 szklanki barszczu czerwonego (370g) + 5 uszek (75g) – 150 kcal
Oszczędzasz 50 kcal!
ZUPA GRZYBOWA
Zaoszczędzisz trochę kalorii, jeżeli do zupy nie dodasz śmietany:
Porcja zupy grzybowej zabielanej śmietaną (300g) – 140 kcal
Porcja zupy grzybowej niezabielanej (300g)-90 kcal
Oszczędzasz 50 kcal!
RYBY
Wybierz odpowiedni rodzaj. Zjedz tylko trochę tłustego karpia, a resztę porcji wymień na chudsze gatunki ryb: mintaja, morszczuka, pangę. Rybę lepiej dobrze doprawić i upiec w piekarniku niż smażyć na tłuszczu.
Porcja soli smażonej na głębokim oleju w panierce (150g) – 320 kcal
Porcja soli pieczonej w piekarniku(150g) – 120 kcal
Oszczędzasz 200 kcal!
ŚLEDZIE
Śledź jest rybą dość tłustą. Zamiast przygotować go z dodatkiem majonezu czy oleju, dodaj tylko cebulki i ogórka kiszonego. Możesz ewentualnie skropić oliwa z oliwek.
Filet ze śledzia w majonezie (90g) – 290kcal
Filet ze śledzia z dodatkiem cebulki i ogórka – 160 kcal
Oszczędzasz 130 kcal!
Źródło: SPA Hauses Nr 12 (17)/08, autor: Małgorzata Krukowska
piątek, 5 grudnia 2008
Wszystko o kaloriach
Zbyt dużo kalorii w pochłanianym pożywieniu może doprowadzić do nadwagi. Dlatego warto wiedzieć, czym jest tak naprawde kaloria. Dzięki temu łatwiej ci będzie zaplanować swoją dietę.
Kaloria to jednostka miary energii. W skrócie oznaczane cal. Zazwyczaj jednak korzystamy z kcal, gdzie przedrostek k to kilo (tysiąc).
Co dostarcza nam energii? Praktycznie wszystko, co spożywamy, poza witaminami, minerałami, przeciwutleniaczami, błonnikiem i wodą. Natomiast energii dostarczają nam:
· 1 [g] białka - 4,0 [kcal]
· 1 [g] tłuszczu - 9,0 [kcal]
· 1 [g] węglowodanów - 4,0 [kcal]
· 1 [g] alkoholu etylowego - 7 [kcal]
· 1 [g] kwasów organicznych - 3 [kcal]
· 1 [g] polioli (substancje słodzące) - 2,4 [kcal]
Jak widać, najbardziej kalorycznym składnikiem pokarmowym jest tłuszcz. Łatwo też przesadzić z jego ilością, gdyż jest mniej sycący niż pozostałe składniki. Mimo to, nie należy całkowicie usunąć go z jadłospisu, ponieważ dostarcza on niezbędnych kwasów tłuszczowych, które mają pozytywny wpływ na oczy, mózg, skórę i układ krwionośny, jak również ułatwia wchłanianie witamin A, E, D, K i wielu przeciwutleniaczy. Najlepszymi źródłami tłuszczu są ryby, orzechy oraz oliwa z oliwek.
W publikacjach na temat odżywiania można się spotkać z takimi terminami jak puste i ukryte kalorie. Pierwszy termin dotyczy produktów, które dostarczają do naszego organizmu tylko energię np. szklanka soku pomarańczowego to 112 kcal, 100% dziennej dawki witaminy C i potas, a taka sama ilość napoju o smaku pomarańczowym to 120 kcal i tylko cukier. Puste kalorie to więc przede wszystkim przetworzone produkty, które zostały pozbawione innych istotnych składników np. witamin i minerałów. Puste kalorie to również alkohol, który, poza energią, nie daje nic pozytywnego naszemu organizmowi. Natomiast ukryte kalorie to dodatek, który często jest przez nas niedostrzegany lub bagatelizowany. Odrobina tłuszczu, którą polejesz ziemniaki lub cukier w słodyczach poważnie zwiększają ilość spożywanych kalorii.
Warto również zwracać baczną uwagę na to, co pijemy na co dzień. Badania American Academy of Pediatrics wykazały, że 21% energii dostarczanej naszemu organizmowi pochodzi z napojów. Natomiast w 50% są one odpowiedzialne za nadmiar kalorii, jaki spożywamy. Ponadto są jedną z głównych przyczyn otyłości i chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, osteoporoza czy zespół jelita drażliwego.
Podczas planowania diety należy pamiętać o zapotrzebowaniu energetycznym naszego organizmu. Nasze ciało wykorzystuje ją do tak podstawowych funkcji jak oddychanie czy bicie serca (tzw. podstawowa przemiana materii), ale potrzebuje również dodatkowej ilości na aktywność fizyczną i psychiczną (ponadpodstawowa przemiana energii). Zsumowanie tych dwóch elementów daje nam całkowite zapotrzebowanie na energię.
Zapotrzebowanie na energię jest kwestią bardzo indywidualną, zależną od płci, wieku, masy ciała, stylu życia oraz poziomu przemiany materii (uzależnionego od ilości tkanki mięśniowej). Każda nadwyżka spożytych kalorii, które nie uległy spaleniu, odkłada się jako zapas w postaci tłuszczu. Nie wolno jednak zbyt drastycznie ograniczać dostarczanej do organizmu energii. Dieta zakładająca spożycie mniej niż 1000 kalorii powinna być przeprowadzana tylko pod kontrolą lekarza. Tak mała ilość kalorii może przyczynić się do powstania kamieni woreczka żółciowego. Ponadto sprzyja niedoborom wapnia i kwasu foliowego, co może się okazać bardzo zgubne dla mózgu i serca. Nie warto więc katować się taką dietą - pozornie szybko stracimy na wadze (przede wszystkim wodę z organizmu), ale będziemy tak wyczerpani i osłabieni, że zrezygnujemy z wysiłku fizycznego, który jest podstawą uzyskania i utrzymania szczupłej sylwetki. Ograniczając ilość spożywanych kalorii, starajmy się nie schodzić poniżej 1500 kalorii dziennie. Jest to niezbędne minimum, jeśli chcemy dostarczać organizmowi wszystkie ważne składniki pokarmowe.
Dodatkowym efektem ubocznym zbyt rygorystycznych diet jest tzw. efekt jo-jo. Ograniczenie spożycia kalorii prowadzi do utraty części masy mięśni, które spalają składniki pożywienia. To pociąga za sobą spadek podstawowej przemiany materii. Po zakończeniu diety i powrocie do typowego jadłospisu, tyjesz, bo zapotrzebowanie na energię jest mniejsze niż przed rozpoczęciem diety.
Aurorzy:Sebastian Karwala, Magdalena Prus
artykuł pochodzi z e strony www.eioba.pl
Kaloria to jednostka miary energii. W skrócie oznaczane cal. Zazwyczaj jednak korzystamy z kcal, gdzie przedrostek k to kilo (tysiąc).
Co dostarcza nam energii? Praktycznie wszystko, co spożywamy, poza witaminami, minerałami, przeciwutleniaczami, błonnikiem i wodą. Natomiast energii dostarczają nam:
· 1 [g] białka - 4,0 [kcal]
· 1 [g] tłuszczu - 9,0 [kcal]
· 1 [g] węglowodanów - 4,0 [kcal]
· 1 [g] alkoholu etylowego - 7 [kcal]
· 1 [g] kwasów organicznych - 3 [kcal]
· 1 [g] polioli (substancje słodzące) - 2,4 [kcal]
Jak widać, najbardziej kalorycznym składnikiem pokarmowym jest tłuszcz. Łatwo też przesadzić z jego ilością, gdyż jest mniej sycący niż pozostałe składniki. Mimo to, nie należy całkowicie usunąć go z jadłospisu, ponieważ dostarcza on niezbędnych kwasów tłuszczowych, które mają pozytywny wpływ na oczy, mózg, skórę i układ krwionośny, jak również ułatwia wchłanianie witamin A, E, D, K i wielu przeciwutleniaczy. Najlepszymi źródłami tłuszczu są ryby, orzechy oraz oliwa z oliwek.
W publikacjach na temat odżywiania można się spotkać z takimi terminami jak puste i ukryte kalorie. Pierwszy termin dotyczy produktów, które dostarczają do naszego organizmu tylko energię np. szklanka soku pomarańczowego to 112 kcal, 100% dziennej dawki witaminy C i potas, a taka sama ilość napoju o smaku pomarańczowym to 120 kcal i tylko cukier. Puste kalorie to więc przede wszystkim przetworzone produkty, które zostały pozbawione innych istotnych składników np. witamin i minerałów. Puste kalorie to również alkohol, który, poza energią, nie daje nic pozytywnego naszemu organizmowi. Natomiast ukryte kalorie to dodatek, który często jest przez nas niedostrzegany lub bagatelizowany. Odrobina tłuszczu, którą polejesz ziemniaki lub cukier w słodyczach poważnie zwiększają ilość spożywanych kalorii.
Warto również zwracać baczną uwagę na to, co pijemy na co dzień. Badania American Academy of Pediatrics wykazały, że 21% energii dostarczanej naszemu organizmowi pochodzi z napojów. Natomiast w 50% są one odpowiedzialne za nadmiar kalorii, jaki spożywamy. Ponadto są jedną z głównych przyczyn otyłości i chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, osteoporoza czy zespół jelita drażliwego.
Podczas planowania diety należy pamiętać o zapotrzebowaniu energetycznym naszego organizmu. Nasze ciało wykorzystuje ją do tak podstawowych funkcji jak oddychanie czy bicie serca (tzw. podstawowa przemiana materii), ale potrzebuje również dodatkowej ilości na aktywność fizyczną i psychiczną (ponadpodstawowa przemiana energii). Zsumowanie tych dwóch elementów daje nam całkowite zapotrzebowanie na energię.
Zapotrzebowanie na energię jest kwestią bardzo indywidualną, zależną od płci, wieku, masy ciała, stylu życia oraz poziomu przemiany materii (uzależnionego od ilości tkanki mięśniowej). Każda nadwyżka spożytych kalorii, które nie uległy spaleniu, odkłada się jako zapas w postaci tłuszczu. Nie wolno jednak zbyt drastycznie ograniczać dostarczanej do organizmu energii. Dieta zakładająca spożycie mniej niż 1000 kalorii powinna być przeprowadzana tylko pod kontrolą lekarza. Tak mała ilość kalorii może przyczynić się do powstania kamieni woreczka żółciowego. Ponadto sprzyja niedoborom wapnia i kwasu foliowego, co może się okazać bardzo zgubne dla mózgu i serca. Nie warto więc katować się taką dietą - pozornie szybko stracimy na wadze (przede wszystkim wodę z organizmu), ale będziemy tak wyczerpani i osłabieni, że zrezygnujemy z wysiłku fizycznego, który jest podstawą uzyskania i utrzymania szczupłej sylwetki. Ograniczając ilość spożywanych kalorii, starajmy się nie schodzić poniżej 1500 kalorii dziennie. Jest to niezbędne minimum, jeśli chcemy dostarczać organizmowi wszystkie ważne składniki pokarmowe.
Dodatkowym efektem ubocznym zbyt rygorystycznych diet jest tzw. efekt jo-jo. Ograniczenie spożycia kalorii prowadzi do utraty części masy mięśni, które spalają składniki pożywienia. To pociąga za sobą spadek podstawowej przemiany materii. Po zakończeniu diety i powrocie do typowego jadłospisu, tyjesz, bo zapotrzebowanie na energię jest mniejsze niż przed rozpoczęciem diety.
Aurorzy:Sebastian Karwala, Magdalena Prus
artykuł pochodzi z e strony www.eioba.pl
czwartek, 4 grudnia 2008
Test na iloraz inteligencji żywieniowej wg Gillian McKeith
Uważasz że zdowo się odżywiasz? Ja też tak myślałam, dopuki nie zrobiłam sobie testu na iloraz inteligencji żywieniowej wg Gilliam McKeith…Co prawda nie było ze mną tak tragicznie, ale musiałam jeszcze popracować nad swoim jedłospisem.
Was również zachęcam do przeprowadzenia tego testu. Niech będzie on pierwszym krokiem do rozpoczęcia zdrowego stylu życia!
Odpowiedz „tak” lub „nie” na ponizsze pytania
1. Czy jesz co najmniej jeden surowy owoc dziennie?
2. Czy jesz co najmniej pięć porcji warzyw dziennie?
3. Czy jesz brązowy ryż, ziarno komosy ryzowej, owies lub inne zboża co najmniej trzy razy na tydzień?
4. Czy jesz porcję surowych warzyw każdego dnia?
5. Czy jesz surowe nasiona co najmniej 3 razy na tydzień?
6. Czy dodajesz do potraw wodorosty?
7. Czy co najmniej dwa razy na tydzień umieszczasz w swoim jadłospisie rybę?
8. Czy dokładnie żujesz jedzenie, aż będzie całkowicie rozdrobnione?
9. Czy dokładasz wszelkich starań , żeby unikać żywności zawierającej konserwanty,dodatki, barwniki i rozmaite substancje z literą E?
10. Czy unikasz cukru i produktów które go zawierają?
11. Czy jeśli jesteś zdenerwowany, czekasz, aż to uczucie minie zanim przystąpisz do posiłku?
12. Czy jako dziecko byłeś karmiony piersią?
13. Czy zawsze dajesz sobie dość czasu na zdrowe jedzenie, nawet jeśli jesteś zmęczony i zajęty?
14. Czy codziennie jesz śniadanie?
15. Czy codziennie wypijasz butelkowaną wodę źródlaną?
16. Czy wypijasz codziennie osiem szklanek źródlanej wody dziennie?
17. Czy w trakcie jedzenia unikasz picia napojów gazowanych, piwa lub mocniejszych alkoholi?
18. Czy pijesz wodę na ok. 30 min przed lub po posiłku zamiast w trakcie posiłku?
19. Czy stosujesz urozmaicona dietę, zamiast codziennie jeść to samo?
20. Czy przygotowujesz sobie soki z surowych warzyw co najmniej raz w tygodniu?
WYNIKI:
Policz, ile razy odpowiedziałeś ‘Tak”
17-20: Doskonale – jesteś mistrzem!
12-16: Nie najgorzej, ale mógłbyś bardziej się postarać
11 i mniej: Beznadziejnie!Radzę, zmień swój jadłospis już teraz bo może być z Tobą źle!
Was również zachęcam do przeprowadzenia tego testu. Niech będzie on pierwszym krokiem do rozpoczęcia zdrowego stylu życia!
Odpowiedz „tak” lub „nie” na ponizsze pytania
1. Czy jesz co najmniej jeden surowy owoc dziennie?
2. Czy jesz co najmniej pięć porcji warzyw dziennie?
3. Czy jesz brązowy ryż, ziarno komosy ryzowej, owies lub inne zboża co najmniej trzy razy na tydzień?
4. Czy jesz porcję surowych warzyw każdego dnia?
5. Czy jesz surowe nasiona co najmniej 3 razy na tydzień?
6. Czy dodajesz do potraw wodorosty?
7. Czy co najmniej dwa razy na tydzień umieszczasz w swoim jadłospisie rybę?
8. Czy dokładnie żujesz jedzenie, aż będzie całkowicie rozdrobnione?
9. Czy dokładasz wszelkich starań , żeby unikać żywności zawierającej konserwanty,dodatki, barwniki i rozmaite substancje z literą E?
10. Czy unikasz cukru i produktów które go zawierają?
11. Czy jeśli jesteś zdenerwowany, czekasz, aż to uczucie minie zanim przystąpisz do posiłku?
12. Czy jako dziecko byłeś karmiony piersią?
13. Czy zawsze dajesz sobie dość czasu na zdrowe jedzenie, nawet jeśli jesteś zmęczony i zajęty?
14. Czy codziennie jesz śniadanie?
15. Czy codziennie wypijasz butelkowaną wodę źródlaną?
16. Czy wypijasz codziennie osiem szklanek źródlanej wody dziennie?
17. Czy w trakcie jedzenia unikasz picia napojów gazowanych, piwa lub mocniejszych alkoholi?
18. Czy pijesz wodę na ok. 30 min przed lub po posiłku zamiast w trakcie posiłku?
19. Czy stosujesz urozmaicona dietę, zamiast codziennie jeść to samo?
20. Czy przygotowujesz sobie soki z surowych warzyw co najmniej raz w tygodniu?
WYNIKI:
Policz, ile razy odpowiedziałeś ‘Tak”
17-20: Doskonale – jesteś mistrzem!
12-16: Nie najgorzej, ale mógłbyś bardziej się postarać
11 i mniej: Beznadziejnie!Radzę, zmień swój jadłospis już teraz bo może być z Tobą źle!
wtorek, 2 grudnia 2008
Trening siłowy w domu
autorem artykułu jest Wojciech Enyama
W dzisiejszym, tak zabieganym świecie często nie starcza nam czasu, ochoty lub pieniędzy, żeby chodzić na siłownię. Często trzeba gdzieś na tę siłownię dojechać, bo małe osiedlowe siłownie zostały wyparte przez duże centra fitnessu. W sumie jak zamkniemy w trzech godzinach trening z dojazdem to będzie sukces. A gdzie czas na rodzinę, przyjaciół i własne przyjemności. Nie każdy w końcu jest na tyle maniakiem siłowni, żeby rezygnować z prywatnego życia.
Dla tych, którzy chcieliby potrenować w domowym zaciszu przygotowałem kilka cennych wskazówek.
Taki domowy trening można by przeprowadzić prawie bez sprzętu. Niestety prawie, bo odrobina sprzętu jednak by się przydała. Idealnie byłoby gdybyśmy zaopatrzyli się w drążek do podciągania i dwa hantle. Prawda, że niedużo? Drążek to wydatek ok. 80zł, bo polecałbym taki mocowany do ściany. Są też drążki rozporowe, mocowane na futrynie ale ćwiczenie na nich jest bardzo niewygodne. Jeżeli masz gdzieś w pobliżu domu drążek przy placu zabaw lub trzepak, który się nadaje do podciągania, to też świetne rozwiązanie. Z kolei dwa hantle, najlepiej 15 kilowe, rozkręcane, to wydatek w granicach 120zł. Razem 200zł, tyle co miesięczny karnet na dobrej siłowni.
Ćwiczenia na poszczególne partie mięśniowe:
Klatka piersiowa – Tutaj najlepszym rozwiązaniem dla amatorów domowego ćwiczenia są pompki. To świetne ćwiczenie, które rozwija całą klatkę piersiową, a także tricepsy i barki. Najlepiej robić pompki w sześciu równych seriach, zwiększając ilość powtórzeń w miarę wytrenowania.
Triceps – Na triceps polecam tzw. francuskie wyciskanie hantla stojąc lub/i wyprosty ramion w opadzie. Dobrze jest ćwiczyć triceps bezpośrednio po klatce, czyli w tym przypadku po pompkach, co dodatkowo go napompuje. Optymalna ilość powtórzeń w każdej serii 12 do 16.
Barki – Na barki możemy wykonać wznosy przodem, wznosy bokiem oraz wznosy w opadzie. W ten sposób zadbamy o wszystkie części mięśnia naramiennego.
Plecy – Tutaj właśnie potrzebny będzie drążek. Podciągamy się nachwytem. W szerokim uchwycie. Najlepiej sześć równych serii. Zwiększamy ilość powtórzeń w serii w miarę wytrenowania.
Biceps – Naprzemienne uginanie ramion z hantlami stojąc. Tak jak poprzednio najlepiej sześć równych serii. Optymalna ilość powtórzeń w każdej serii 8 do 12.
Nogi – Przysiady są dość niewygodne i mało efektywne gdy wykonuje się je bez obciążenia. Dlatego na nogi proponowałbym wykroki. Polega to na tym, że z pozycji stojącej robimy duży wykrok na prawą nogę, do momentu aż udo nogi wykrocznej będzie równolegle do podłogi. Z tej pozycji energicznie prostujemy nogę, powracając do pozycji wyjściowej. I to samo na drugą stronę.
Zalecane 4 do 6 serii po kilkadziesiąt powtórzeń (od 20 do 100). Przy większym wytrenowaniu możemy trzymać w rękach hantle.
Przykładowy trening:
Dzień 1
Pompki – 6 serii po 15 powtórzeń
Triceps - „francuskie” wyciskanie hantla stojąc – 4 serie po 12 powtórzeń
Dzień 3
Plecy – podciąganie na drążku - 6 serii po 6 powtórzeń
Nogi – wykroki – 4 serie po 30 powtórzeń
Dzień 5
Barki – Wznosy przodem – 3 serie po 12 powtórzeń
Barki – Wznosy bokiem – 3 serie po 12 powtórzeń
Barki – Wznosy w opadzie – 2 serie po 12 powtórzeń
Biceps - Naprzemienne uginanie ramion z hantlami stojąc – 6 serii po 10 powtórzeń
Dzień 2,4,6 i 7 – Przerwa
To trening przykładowy. Możemy go dowolnie konfigurować i modyfikować dostosowując do własnych preferencji. Ważne żeby wszystkie partie trenować raz w tygodniu. Dobrze jest też zapisywać treningi w zeszycie lub kalendarzu książkowym. Łatwiej wtedy kontrolować postępy.
--
Sukienki - Sklep z seksowną odzieżą
Serwis dla aktywnych kobiet
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
W dzisiejszym, tak zabieganym świecie często nie starcza nam czasu, ochoty lub pieniędzy, żeby chodzić na siłownię. Często trzeba gdzieś na tę siłownię dojechać, bo małe osiedlowe siłownie zostały wyparte przez duże centra fitnessu. W sumie jak zamkniemy w trzech godzinach trening z dojazdem to będzie sukces. A gdzie czas na rodzinę, przyjaciół i własne przyjemności. Nie każdy w końcu jest na tyle maniakiem siłowni, żeby rezygnować z prywatnego życia.
Dla tych, którzy chcieliby potrenować w domowym zaciszu przygotowałem kilka cennych wskazówek.
Taki domowy trening można by przeprowadzić prawie bez sprzętu. Niestety prawie, bo odrobina sprzętu jednak by się przydała. Idealnie byłoby gdybyśmy zaopatrzyli się w drążek do podciągania i dwa hantle. Prawda, że niedużo? Drążek to wydatek ok. 80zł, bo polecałbym taki mocowany do ściany. Są też drążki rozporowe, mocowane na futrynie ale ćwiczenie na nich jest bardzo niewygodne. Jeżeli masz gdzieś w pobliżu domu drążek przy placu zabaw lub trzepak, który się nadaje do podciągania, to też świetne rozwiązanie. Z kolei dwa hantle, najlepiej 15 kilowe, rozkręcane, to wydatek w granicach 120zł. Razem 200zł, tyle co miesięczny karnet na dobrej siłowni.
Ćwiczenia na poszczególne partie mięśniowe:
Klatka piersiowa – Tutaj najlepszym rozwiązaniem dla amatorów domowego ćwiczenia są pompki. To świetne ćwiczenie, które rozwija całą klatkę piersiową, a także tricepsy i barki. Najlepiej robić pompki w sześciu równych seriach, zwiększając ilość powtórzeń w miarę wytrenowania.
Triceps – Na triceps polecam tzw. francuskie wyciskanie hantla stojąc lub/i wyprosty ramion w opadzie. Dobrze jest ćwiczyć triceps bezpośrednio po klatce, czyli w tym przypadku po pompkach, co dodatkowo go napompuje. Optymalna ilość powtórzeń w każdej serii 12 do 16.
Barki – Na barki możemy wykonać wznosy przodem, wznosy bokiem oraz wznosy w opadzie. W ten sposób zadbamy o wszystkie części mięśnia naramiennego.
Plecy – Tutaj właśnie potrzebny będzie drążek. Podciągamy się nachwytem. W szerokim uchwycie. Najlepiej sześć równych serii. Zwiększamy ilość powtórzeń w serii w miarę wytrenowania.
Biceps – Naprzemienne uginanie ramion z hantlami stojąc. Tak jak poprzednio najlepiej sześć równych serii. Optymalna ilość powtórzeń w każdej serii 8 do 12.
Nogi – Przysiady są dość niewygodne i mało efektywne gdy wykonuje się je bez obciążenia. Dlatego na nogi proponowałbym wykroki. Polega to na tym, że z pozycji stojącej robimy duży wykrok na prawą nogę, do momentu aż udo nogi wykrocznej będzie równolegle do podłogi. Z tej pozycji energicznie prostujemy nogę, powracając do pozycji wyjściowej. I to samo na drugą stronę.
Zalecane 4 do 6 serii po kilkadziesiąt powtórzeń (od 20 do 100). Przy większym wytrenowaniu możemy trzymać w rękach hantle.
Przykładowy trening:
Dzień 1
Pompki – 6 serii po 15 powtórzeń
Triceps - „francuskie” wyciskanie hantla stojąc – 4 serie po 12 powtórzeń
Dzień 3
Plecy – podciąganie na drążku - 6 serii po 6 powtórzeń
Nogi – wykroki – 4 serie po 30 powtórzeń
Dzień 5
Barki – Wznosy przodem – 3 serie po 12 powtórzeń
Barki – Wznosy bokiem – 3 serie po 12 powtórzeń
Barki – Wznosy w opadzie – 2 serie po 12 powtórzeń
Biceps - Naprzemienne uginanie ramion z hantlami stojąc – 6 serii po 10 powtórzeń
Dzień 2,4,6 i 7 – Przerwa
To trening przykładowy. Możemy go dowolnie konfigurować i modyfikować dostosowując do własnych preferencji. Ważne żeby wszystkie partie trenować raz w tygodniu. Dobrze jest też zapisywać treningi w zeszycie lub kalendarzu książkowym. Łatwiej wtedy kontrolować postępy.
--
Sukienki - Sklep z seksowną odzieżą
Serwis dla aktywnych kobiet
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)




